ZUS wysłał płatnikom informacje o wysokości stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe

Jak podaje Zakład Ubezpieczeń Społecznych w komunikacie, wskazana w zawiadomieniu stopa procentowa składki będzie obowiązywała od 1 kwietnia 2021 r. do 31 marca 2022 r. – Korespondencja ta została wysłana do płatników składek, którzy przekazali do nas informację ZUS IWA za trzy ostatnie lata kalendarzowe, tj. za rok 2018, 2019 i 2020. Przedsiębiorcy, którzy nie złożyli informacji ZUS IWA za wskazane trzy lata, nawet jeśli złożyli ją za rok 2020, zobowiązani są do samodzielnego ustalenia obowiązującej ich w nowym roku składkowym stopy procentowej składki – podkreśla Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa śląskiego.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wysłał do 154 620 płatników składek zawiadomienia o wysokości stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe. Otrzymali je ci, którzy złożyli informację ZUS IWA za lata 2018-2020. Ci, którzy tego nie zrobili, sami muszą ustalić obowiązującą ich w nowym roku składkowym stopę procentową składki.

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/kadry/ilu-platnikom-zus-wyslal-informacje-o-wysokosci-stopy,507409.html

Jest projekt o pracy zdalnej – pracownik odpowiedzialny za organizację stanowiska pracy

Porozumienie określi też koszty pracy…

Zasady wykonywania pracy zdalnej mają być określane w porozumieniu zawieranym między pracodawcą i zakładową organizacją związkową, a gdy działa ich więcej niż jedna zakładowa organizacja związkowa – to w porozumieniu między pracodawcą a tymi organizacjami. Na zawarcie porozumienia będzie 30 dni licząc od przedstawienia przez pracodawcę projektu porozumienia. Po tym terminie, gdy nie dojdzie do zawarcia porozumienia – pracodawca będzie mógł sam określić zasady wykonywania pracy zdalnej i zapisać je w regulaminie.

Co ważne, w porozumieniu tym określone mają też być:

  • grupy pracowników, które mogą być objęte pracą zdalną,
  • zasady pokrywania przez pracodawcę kosztów bezpośrednio związanych z wykonywaniem pracy zdalnej
  • zasady ustalania ekwiwalentu pieniężnego
  • zasady porozumiewania się pracodawcy z pracownikiem wykonującym pracę zdalną, w tym sposób potwierdzania obecności pracownika wykonującego pracę zdalną na stanowisku pracy oraz
  • sposób i formę kontroli wykonywania pracy przez pracownika wykonującego pracę zdalną.

Tak, jak i w poprzedniej wersji projektu, tak i w tej jest przewidziana możliwość rezygnacji z pracy zdalnej przez strony umowy o pracę. W tym celu, w terminie 3 miesięcy od dnia podjęcia pracy zdalnej każda ze stron będzie mogła wystąpić „z wiążącym wnioskiem o zaprzestanie wykonywania pracy zdalnej i przywrócenie poprzednich warunków wykonywania pracy”. Przywrócenie zaś poprzednich warunków wykonywania pracy będzie miało nastąpić w okresie nie dłuższym niż 30 dni od dnia otrzymania wniosku.

Tak jak w przypadku telepracy, odmowa wyrażenia zgody pracownika na zmianę warunków wykonywania pracy, a także zaprzestanie wykonywania pracy zdalnej nie będą mogły stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę.

Projektowane przepisy zakazują też dyskryminowania pracownika „w jakikolwiek sposób” z powodu podjęcia pracy zdalnej, jak również odmowy podjęcia takiej pracy.

Zgodnie z najnowszym projektem pracodawca będzie miał obowiązek:

  • dostarczyć pracownikowi wykonującemu pracę zdalną materiały i narzędzia pracy niezbędne do wykonywania pracy zdalnej;
  • ubezpieczyć narzędzia pracy niezbędne do wykonywania pracy zdalnej;
  • pokryć koszty bezpośrednio związane z wykonywaniem pracy zdalnej, w tym w szczególności koszty związane z instalacją, serwisem, eksploatacją i konserwacją narzędzi pracy niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej, a także koszty energii elektrycznej oraz dostępu do łączy telekomunikacyjnych;
  • zapewnić pracownikowi wykonującemu pracę zdalną pomoc techniczną i niezbędne szkolenia w zakresie obsługi narzędzi pracy niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej.

… i ekwiwalent pieniężny

W porozumieniu z pracownikiem wykonującym pracę zdalną pracodawca będzie też mógł określić zasady wykorzystywania przez tego pracownika materiałów i narzędzi pracy niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej, stanowiących jego własność. W takim przypadku pracownikowi będzie przysługiwał ekwiwalent pieniężny w wysokości określonej w porozumieniu zawartym z pracownikiem. Przy ustalaniu jego wysokości pod uwagę brane będą w szczególności normy zużycia materiałów i narzędzi pracy, ich udokumentowane ceny rynkowe oraz ilość wykorzystanego na potrzeby pracodawcy materiału i jego ceny rynkowe, a także normy zużycia dotyczące pozostałych kosztów bezpośrednio związanych z pracą zdalną, w tym w szczególności normy zużycia energii elektrycznej oraz koszty dostępu do łączy telekomunikacyjnych.

Nowością jest możliwość zastąpienia tego ekwiwalentu ryczałtem, którego wysokość odpowiadałaby przewidywanym kosztom ponoszonym przez pracownika w związku z pracą zdalną.

Projekt zakłada ponadto, że dostarczone przez pracodawcę materiały i narzędzia pracy, niezbędne do wykonywania pracy zdalnej, oraz pokryte koszty bezpośrednio związane z wykonywaniem pracy zdalnej przez pracownika nie będą stanowiły jego przychodu w PIT.


Kto będzie odpowiadał za BHP: pracownik czy pracodawca?

Projekt daje pracodawcy prawo przeprowadzenia kontroli w miejscu wykonywania pracy zdalnej i w godzinach pracy pracownika:

  • wykonywania pracy,
  • w celu inwentaryzacji, konserwacji, serwisu lub naprawy powierzonych narzędzi pracy, a także ich instalacji,
  • w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Kontrola ta ma odbywać się za uprzednią zgodą pracownika wykonującego pracę zdalną wyrażoną w postaci papierowej lub elektronicznej lub w inny sposób uzgodniony z pracodawcą.

Ponadto pracodawca będzie musiał dostosować sposób przeprowadzania tej kontroli do miejsca wykonywania i charakteru pracy zdalnej. – Wykonywanie czynności kontrolnych nie może naruszać prywatności pracownika wykonującego pracę zdalną i innych osób ani utrudniać korzystania z pomieszczeń domowych, w sposób zgodny z ich przeznaczeniem – przewiduje projektowany art. 6728 par. 2 k.p.

Co istotne, najnowsza wersja projektu przewiduje również regulacje dotyczące BHP. I tak proponuje się, by przed dopuszczeniem pracownika do wykonywania pracy zdalnej pracodawca miał obowiązek sporządzić ocenę ryzyka zawodowego i na podstawie jej wyników musiał opracować informację zawierającą zasady bezpiecznego i higienicznego wykonywania pracy zdalnej, uwzględniające w szczególności wpływ tej pracy na wzrok oraz układ mięśniowy i szkieletowy. Pracodawca będzie jednak mógł sporządzić… uniwersalną ocenę ryzyka zawodowego dla poszczególnych grup stanowisk pracy zdalnej.

Projekt przewiduje też, że przed dopuszczeniem do wykonywania pracy zdalnej pracownik będzie musiał potwierdzić – w postaci papierowej lub elektronicznej – zapoznanie się z przygotowaną przez pracodawcę oceną ryzyka zawodowego oraz informacją zawierającą zasady bezpiecznego i higienicznego wykonywania pracy zdalnej oraz zobowiązuje się do ich przestrzegania.

Dopuszczenie zaś pracownika do wykonywania pracy zdalnej będzie uzależnione od złożenia przez pracownika (w postaci papierowej lub elektronicznej), oświadczenia zawierającego potwierdzenie, że stanowisko pracy zdalnej w miejscu zamieszkania pracownika lub w innym miejscu ustalonym przez pracownika i pracodawcę zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

Za właściwą organizację stanowiska pracy zdalnej, z uwzględnieniem wymagań ergonomii, odpowiadać ma pracownik.

– Pracodawca nie może być zwolniony z odpowiedzialności za BHP, ponieważ to wynika wprost z art. 66 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Sposób realizacji tego prawa oraz obowiązki pracodawcy określa ustawa. Powstaje oczywisty problem, czy w tym punkcie projekt nie narusza przepisów ustawy zasadniczej. Ponadto jak się ma odpowiedzialność za ergonomię stanowiska pracy pracownika do przepisów kodeksu pracy dotyczących obowiązków pracodawcy. Nie do końca też rozumiem, czemu ma służyć kontrola pracy zdalnej w sytuacji, gdy to pracownik ma sam organizować sobie miejsce pracy i za nie odpowiadać – podkreśla prof. Monika Gładoch. I dodaje: – A co z interpretacją m.in. art. 207 k.p.?

Projekt reguluje też kwestie wypadku przy pracy. Proponuje się np., by zgłoszenie pracodawcy wypadku przy pracy zdalnej oznaczało wyrażenie przez pracownika zgody na przeprowadzenie oględzin miejsca wypadku. Oględziny mają zostać dokonane niezwłocznie po zgłoszeniu wypadku przy pracy zdalnej, w terminie uzgodnionym przez pracownika i pracodawcę. Zespół powypadkowy będzie mógł odstąpić od dokonywania oględzin miejsca wypadku, jeżeli uzna, że okoliczności i przyczyny wypadku nie budzą jego wątpliwości.

Zdaniem prof. Gładoch, to jest logiczna zmiana.

Projekt przewiduje też zmianę ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych poprzez dopisanie możliwości zatrudnienia osób niepełnosprawnych w formie pracy zdalnej. Regulacja dotycząca osób niepełnosprawnych to nic innego jak powtórzenie przepisu z telepracy. Najwyraźniej dostrzeżono lukę w przepisach obowiązujących o pracy zdalnej. Proponuje się więc nadać nowe brzmienie art. 4 w ust. 5 pkt 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. W efekcie zaliczenie do znacznego albo umiarkowanego stopnia niepełnosprawności osoby, o której mowa w ust. 1 lub 2, nie wykluczy możliwości zatrudnienia tej osoby u pracodawcy niezapewniającego warunków pracy chronionej, w przypadku zatrudnienia w formie pracy zdalnej.
Czego zabrakło?

Jak podkreśla prof. Monika Gładoch, projekt nie zawiera żadnych przepisów, które dotyczyłyby czasu pracy, mimo że wszyscy wiedzą, że praca na odległość wymaga szczególnej regulacji czasu pracy. Chyba nikt z pracowników nie pracuje osiem godzin dziennie, tylko albo krócej, albo dłużej. To zależy od przydzielonych zadań.
Nie ma także rozwiązań dotyczących bycia offline. – I to mimo, że Parlament Europejski podjął działania zmierzające do uregulowania tej kwestii – zauważa prof. Gładoch. Zaskoczenie jest tym większe, że – jak przekonuje – można to uregulować w bardzo prosty sposób. Wystarczy zapisać, że komunikaty firmowe mają nie trafiać do pracowników po określonej godzinie.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia odwołania stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, w przypadku odwołania tego stanu na całym obszarze RP. W przypadku zaś ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego ogłoszonego z powodu COVID-19 – w przypadku odwołania tego stanu na całym obszarze RP.

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/kadry/pracownik-bedzie-odpowiadal-za-organizacje-stanowiska-pracy,507451.html

Od 1 kwietnia 2021r wyższe jednorazowego odszkodowania z ZUS. Obecnie za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu przysługuje 1033 zł brutto.

Wózek

Nowe wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej obowiązują obowiązywać będą do 31 marca 2022 r., są to kwoty brutto i wynoszą:

  • 1033 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu;
  • 1033 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, z tytułu zwiększenia tego uszczerbku, co najmniej o 10 punktów procentowych;
  • 18 086 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji ubezpieczonego;
  • 18 086 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji wskutek pogorszenia się stanu zdrowia rencisty;
  • 93 014 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawniony jest małżonek lub dziecko zmarłego ubezpieczonego lub rencisty;
  • 46 507 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawniony jest członek rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty inny niż małżonek lub dziecko;
  • 93 014 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są równocześnie małżonek i jedno lub więcej dzieci zmarłego ubezpieczonego lub rencisty oraz 18 086 zł z tytułu zwiększenia tego odszkodowania przysługującego na każde z tych dzieci;
  • 93 014 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawnionych jest równocześnie dwoje lub więcej dzieci zmarłego ubezpieczonego lub rencisty oraz 18 086 zł z tytułu zwiększenia tego odszkodowania przysługującego na drugie i każde następne dziecko;
  • 18 086 zł, gdy obok małżonka lub dzieci do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są równocześnie inni członkowie rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty; każdemu z nich przysługuje ta kwota, niezależnie od odszkodowania przysługującego małżonkowi lub dzieciom;
  • 46 507 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są tylko członkowie rodziny inni niż małżonek lub dzieci zmarłego ubezpieczonego lub rencisty oraz 18 086 zł z tytułu zwiększenia tego odszkodowania przysługującego na drugiego i każdego następnego uprawnionego.

Kiedy jednorazowe odszkodowanie się nie należy

Są jednak sytuacje, gdy jednorazowe odszkodowanie nie należy się pracownikowi. Jest tak, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów bhp spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Pieniędzy nie dostanie również pracownik, który był pod wpływem alkoholu lub substancji psychotropowych i przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku. Nie dotyczy to wypadków ze skutkiem śmiertelnym.

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/kadry/jednorazowe-odszkodowanie-z-zus-za-uszczerbek-na-zdrowiu-kwoty,507696.html

Nowe wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. M.P. 2020 poz. 279

Obwieszczenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 3 marca 2020 r. w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. (M.P. 2020 poz. 279)

http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WMP20200000279/O/M20200279.pdf

OBWIESZCZENIE MINISTRA RODZINY, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ1)z dnia 3 marca 2020 r. w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej Na podstawie art. 14 ust. 9 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1205) ogłasza się, co następuje:

W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 31 marca 2021 r. kwoty jednorazowych odszkodowań z tytułu wypad-ku przy pracy lub choroby zawodowej, o których mowa w art. 12 i art. 14 ust. 1–4 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, zwanej dalej „ustawą”, wynoszą:

  1. 984 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu (art. 12 ust. 1 ustawy);

2) 984 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, z tytułu zwiększenia tego uszczerbku co najmniej o 10 punktów procentowych (art. 12 ust. 2 ustawy);

3) 17 214 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji ubezpieczonego (art. 12 ust. 3 ustawy);

4) 17 214 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji wsku-tek pogorszenia się stanu zdrowia rencisty (art. 12 ust. 4 ustawy);

Obowiązuje od dnia: 2020-03-13

Ile kosztuje utrzymanie dziecka

Hanna Gronkiewicz-Waltz podpisała zarządzenie które, ustala średnie miesięczne wydatki na utrzymanie dziecka w 2015 r. w placówkach opiekuńczo-wychowawczych prowadzonych przez miasto. Średnia dla 21 placówek wynosi 4804,59 zł. Najtańsze utrzymanie dziecka określono w Placówce Rodzinnej przy ul. Wilczej 23 – 3608,95 zł. Najdroższe – w Domu Dziecka nr 15 im. ks. G.P. Baudouina przy ul. Nowogrodzkiej 75 – 8522,42 zł.

10 tys. zł grzywny musi zapłacić osoba odpowiedzialna

Kosztowne niezabezpieczenie miejsca wypadku.
10 tys. zł grzywny musi zapłacić osoba odpowiedzialna za bhp w firmie, która po nieszczęśliwym zdarzeniu w firmie nie zastosowała prawidłowo procedury powypadkowej. Taką karę nałożył Sąd Rejonowy w Poznaniu. Sprawa została skierowana na wokandę przez inspektora z poznańskiego Okręgowego Inspektoratu Pracy (OIP) – sprawdzał firmę po wypadku przy pracy (na stanowisku przy pilarce), do którego doszło 19 lipca ubiegłego roku. Uznał on, że osoba odpowiedzialna za bhp w zakładzie nie dopełniła swoich obowiązków, w tym m.in. nie zabezpieczyła prawidłowo miejsca nieszczęśliwego zdarzenia oraz materiału ciętego przez poszkodowanego zatrudnionego. Dopuściła też tego ostatniego do wykonywania pracy przy użyciu stołowej pilarki ręcznej bez odpowiedniej osłony i nie dokonała oceny ryzyka zawodowego na omawianym stanowisku.
Nieprawidłowości i zaniechań w omawianym zakresie było więcej. Pracownik odpowiedzialny za bhp nie przeprowadził badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy ani pomiarów natężenia oświetlenia w miejscu świadczenia obowiązków przez podwładnych. Nie wyznaczył też i nie oznakował dróg transportowych i dla pieszych na terenie zakładu oraz nie wprowadził w życie programu działań organizacyjnotechnicznych mających na celu zmniejszenie narażenia pracowników na hałas.
– Sankcja zastosowana przez sąd wskazuje, że tego typu przypadki nie są bagatelizowane. Średnio wysokość grzywny wynosi około 2 tys. zł, a w tym przypadku jest ona znacznie wyższa – wskazuje Małgorzata Lorenc z firmy Lorenc Doradztwo Kadrowe.
Przypomina, że zgodnie z par. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz. U. nr 105, poz. 870) pracodawca ma obowiązek zabezpieczyć miejsce wypadku w sposób wykluczający: dopuszczenie do miejsca wypadku osób niepowołanych; uruchamianie bez koniecznej potrzeby maszyn i innych urządzeń technicznych, które w związku z wypadkiem zostały wstrzymane; dokonywanie zmiany położenia maszyn i innych urządzeń technicznych, jak również zmiany położenia innych przedmiotów, które spowodowały wypadek lub pozwalają odtworzyć jego okoliczności. – Oczywiście same okoliczności i przyczyny wypadku ustala powoływany przez pracodawcę zespół powypadkowy, w skład którego, co do zasady, wchodzi pracownik służby bezpieczeństwa i higieny pracy oraz społeczny inspektor pracy – dodaje Małgorzata Lorenc.
PISALIŚMY O TYM

W jaki sposób można się ubiegać o wypłatę wypadkowego – DGP nr 32/2015 www.praca.gazetaprawna.pl

źródło:

2.3.2015 Dziennik Gazeta Prawna Strona 8 Gazeta prawna
Łukasz Guza

85 tysięcy złotych za upadek z drabiny

Sąd nie powinien pomniejszać zadośćuczynienia o kwotę, jaką poszkodowany otrzymał tytułem jednorazowego odszkodowania z ZUS. Te środki mają bowiem zupełnie inny cel

TEZA Odczucie krzywdy jest pojęciem subiektywnym, jednak określając wysokość zadośćuczynienia sąd musi kierować się przesłankami obiektywnymi, biorąc pod uwagę cierpienia fizyczne i psychiczne poszkodowanego, w tym skutki, jakie zdarzenie wywarło w ograniczeniach w życiu codziennym, planach życiowych, sposobie spędzania wolnego czasu, możliwości rozwijania zainteresowań. STAN FAKTYCZNY W. B. był zatrudniony w spółce, gdzie wykonywał prace na wysokości przekraczającej 3 m. Jego wynagrodzenie netto wynosiło ok. 3 tys. zł miesięcznie. W 2008 r. wykonywał prace związane z betonowaniem stropu na wysokości ok. 4 m. Schodząc ze stropu, drabina przesunęła się i obróciła wokół własnej osi, co spowodowało upadek mężczyzny na twarde podłoże.
Doznał wielu obrażeń. Skutkowały one niezdolnością do pracy – pierwotnie całkowitą, a następnie częściową. Po operacji mężczyzna wymagał pomocy innych osób. Dopiero trzecia operacja wszczepienia endoprotezy stawu łokciowego przywróciła częściowo możliwość samodzielnego funkcjonowania. Mężczyzna nie powrócił jednak do pełnej sprawności. Stracił też zatrudnienie w spółce.
Przed wypadkiem utrzymywał wielodzietną rodzinę. Obecnie na utrzymaniu są żona i dwoje dzieci. Brak pracy i niepełnosprawność ruchowa negatywnie wpłynęły na jego stan psychiczny. Łączny trwały uszczerbek na zdrowiu wyniósł 67 proc.
Otrzymał z ZUS jednorazowe odszkodowanie w wysokości 29 tys. zł z tytułu długotrwałego uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem wypadku przy pracy. Spółka, w której pracował, posiadała polisę ubezpieczeniową odpowiedzialności cywilnej.
W. B. wniósł o zasądzenie od ubezpieczyciela kwoty 115 tys. zł zadośćuczynienia. Podstawę prawną żądania stanowiły art. 445 kodeksu cywilnego w zw. z art. 435 k.c.
Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 55 tys. zł. Wypadek był zawinionym działaniem pracodawcy, który zlecając powodowi pracę na wysokości, nie zapewnił mu bezpiecznego sprzętu.
Sąd uznał, że łączna kwota 84 tys. zł zrekompensuje powodowi doznaną krzywdę. Powód zaskarżył wyrok, wnosząc o zasądzenie na jego rzecz dalszej kwoty 60 tys. zł zadośćuczynienia. UZASADNIENIE Sąd apelacyjny zasądził od ubezpieczyciela na rzecz W. B. dalszą kwotę 30 tys. zł. Z treści art. 445 par. 1 k.c. wynika, że określenie wysokości zadośćuczynienia ustawodawca pozostawił uznaniu sędziowskiemu, wskazując jedynie, że ma to być kwota odpowiednia do doznanej krzywdy.
Odczucie krzywdy jest pojęciem subiektywnym i niewymiernym, jednak określając wysokość zadośćuczynienia, sąd musi kierować się przesłankami obiektywnymi, biorąc pod uwagę szeroko rozumiane cierpienia fizyczne i psychiczne poszkodowanego, w tym skutki, jakie zdarzenie wywarło w ograniczeniach w życiu codziennym, planach życiowych, sposobie spędzania wolnego czasu, możliwości rozwijania zainteresowań. Wyrażenie „odpowiednia suma” pozostaje w związku z tym, że ze względu na istotę krzywdy nie da się jej wyliczyć w sposób ścisły, w przeciwieństwie do szkody rzeczowej.
Należy także wskazać, że jednym z kryteriów określających „odpowiedniość” zadośćuczynienia jest jego kompensacyjny charakter – musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, przy utrzymaniu jej w rozsądnych granicach.
Sąd okręgowy ustalając wysokość należnego mężczyźnie zadośćuczynienia na kwotę 84 tys. zł, szczegółowo wskazał na okoliczności, które miał na uwadze przy jego określaniu, oraz przypisał im odpowiednie znaczenie. Ani zakres obrażeń, jakich doznał powód, ani cierpienia spowodowane operacjami i ograniczenia aktywności życiowej nie są tak znaczne, aby uzasadniały żądanie zasądzenia zadośćuczynienia na poziomie żądanym przez powoda.
Za niezasadne sąd II instancji uznał pomniejszenie zadośćuczynienia o kwotę, jaką powód otrzymał tytułem odszkodowania z ZUS. Ta miała na celu głównie rekompensatę poniesionej przez powoda szkody materialnej.
Zdaniem SA poniesione przez powoda koszty związane z leczeniem, rehabilitacją, utraconą możliwością zarobkowania, potrzebą korzystania z pomocy osób trzecich pochłonęły kwotę uzyskaną z ZUS, a tym samym nie zrekompensowały doznanej krzywdy.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 lutego 2014 r., sygn. akt VI A Ca 848/13

Komentarz eksperta Ślepa Temida BARTŁOMIEJ WITUCKI adwokat

Sąd Apelacyjny słusznie uznał, iż czym innym jest odszkodowanie, a czym innym zadośćuczynienie. Pozytywnie należy ocenić, iż zwiększył zadośćuczynienie o 30 tys. zł. I tyle można powiedzieć dobrego o tym wyroku. Negatywnie należy natomiast ocenić to, że SA oddalił apelację co do dalszych 30 tys. zł. Żądanie było jak najbardziej słuszne, a końcowe rozstrzygnięcie jest, w mojej ocenie, niesprawiedliwe. Oto bowiem SA uznał, iż krzywdę powoda należy wycenić na łącznie kwotę 85 tys. zł. A warto zauważyć, że krzywda ta – obok zdrowia fizycznego i psychicznego – wynikała z naruszenia dóbr osobistych niewymienionych w k.c.: prawa do szczęścia, także rodzinnego, prawa do pracy pozwalającej godnie żyć czy prawa do spokoju. Dobra te wskutek wypadku legły w gruzach. Zdziwienie budzi to, że SA rozważał doznaną krzywdę w kategoriach „sposobu spędzania wolnego czasu” i „możliwości rozwijania zainteresowań”. Czy naprawdę trudno było sędziom dostrzec, że krzywda ta polegała na tym, że życie powoda uległo ruinie? Wyrok obu instancji wpisuje się w błędną praktykę orzekania niskich zadośćuczynień za doznaną krzywdę wskutek naruszenia dóbr osobistych. Czas o tym zacząć mówić głośno.

DGP PRZYPOMINA Wyrok II instancji Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem zarzut zawyżenia (zaniżenia) wysokości zadośćuczynienia może być uwzględniony w instancji odwoławczej tylko wtedy, gdy nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria rzutujące na tę formę rekompensaty (wyrok SN z 18 kwietnia 2002 r., sygn. akt II CKN 605/00).

Zródło:
26.2.2015 Dziennik Gazeta Prawna Strona 2 Najważniejsze orzecznictwo Ewa Maria Radlińska